Forum Komnata Hotaru Strona Główna Komnata Hotaru

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Zmierzch" w 5 minut

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Komnata Hotaru Strona Główna -> Świat według wielbicieli Normala
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Pon Wrz 27, 2010 2:31 pm    Temat postu: "Zmierzch" w 5 minut Odpowiedz z cytatem

Laughing dostałam do tego link od koleżanki. Można to znaleźć na twilight.fora (zapodziałam bezpośredni link, ale tekst mam skopiowany)




"Zmierzch" w 5 minut


BELLA: Jestem uległa, słaba, niezdarna i pociągająco kobieca.

MIKE: Cześć, Bella. Jestem twoim samozwańczym pieskiem salonowym. Będę cię kochać i wielbić i chronić od złego i nigdy cię nie opuszczę.

BELLA: Odwal się. Twoje obsesyjne, bezpośrednie oddanie przyprawia mnie o mdłości.

EDWARD: Jestem cudowny, mroczny, tajemniczy i pociągająco męski.

BELLA: Och, coś męskiego i atrakcyjnego fizycznie. Witaj, Fizycznie Atrakcyjny Samcu!

EDWARD: (zauważa Bellę) … mruczywarczyryczypatrzywilkiem

BELLA: O nie! Fizycznie Atrakcyjny Samiec mnie nienawidzi! Cóż zrobiłam by zasłużyć na tak bezpodstawną nienawiść?

EDWARD: …warczyzgrzytazrzędziwściekasię…

BELLA: Jakież to podejrzane i bolesne, że mnie tak nienawidzi. Ale racja, jest piękny, więc wszystkie jego przewinienia zostaną wybaczone.

Teraz, BELLA zostaje prawie zmiażdżona przez auto. EDWARD jednakże pokazuje nadludzkie zdolności i RATUJE ją.

BELLA: Edwardzie! Ocaliłeś mnie! Kocham cię!

EDWARD: (burczy pod nosem) …mrocznetajemniczesuper-mocewarczypodśmiechujechełpisię…

Teraz, BELLA odkrywa, że EDWARD jest wampirem. To jej bynajmniej nie wstrzymuje.

BELLA: Jesteś piękny.

EDWARD: Smakowicie pachniesz.

BELLA: Jesteś piękny. Kocham cię.

EDWARD: Smakowicie pachniesz. Nienawidzę cię.

Teraz, BELLA staje się obiektem ulicznego zamieszania. EDWARD ratuje ją. Znowu.

EDWARD: Zawędrowałaś w złą część miasta i muszę cię uratować. Znowu.

BELLA: Edwardzie! Ocaliłeś mnie! Znowu! Kocham cię jeszcze bardziej!

EDWARD: Nie powinnaś kręcić się przy mnie. Jestem niebezpieczny.

BELLA: Nie, nie jesteś.

EDWARD: Jestem niebezpieczny.

BELLA: Nie, nie jesteś.

EDWARD: Tubylcy mają legendy na temat tego, jak bardzo jestem niebezpieczny.

BELLA: Nie możesz być niebezpieczny. Jesteś zbyt piękny.

EDWARD: Słuchaj, dziwko, mógłbym cię zabić z łobuzerskim uśmiechem na twarzy.

Teraz, BELLA zdaje sobie sprawę z tego, że EDWARD jest, w istocie, niebezpieczny.

BELLA: O nie! Edward jest niebezpieczny! Jednakże jest też piękny, więc kocham go tak czy inaczej.

EDWARD jest GŁĘBOKO PORUSZONY tym, że BELLA go kocha. Niespodziewanie również postanawia ją pokochać.

EDWARD: Witaj, Bello. Jestem twoim samozwańczym pieskiem salonowym. Będę cię kochać i wielbić i chronić od złego i nigdy cię nie opuszczę.

BELLA: Chyba zemdleję! Twoje obsesyjne, bezpośrednie oddanie koi moje serce!

MIKE: Ej!

EDWARD: Nasza miłość nie ma szans. Jestem niebezpieczny.

BELLA: Nie obchodzi mnie to. Kocham cię. Jesteś piękny.

EDWARD: (niucha Bellę) Cholera, smakowicie pachniesz. (pauza) Dobra. Pewnie. Kocham cię. Jedźmy z tym koksem.

Teraz, BELLA poznaje Przypadkowe Wampiry nr 1-6.

EDWARD: Hej, wyszło słońce. Pozwól mi porwać cię w amerykańską dzicz, a twojemu tacie wmówić, że łazisz po sklepach w Seattle.

BELLA: Zgoda. Jestem uległa i nie mogę mówić za siebie, ponieważ jestem kobietą, więc nawet jeśli sikam ze strachu, zgodzę się ze wszystkim, co powiesz, Słodki Edwardzie.

(FEMINISTKI CAŁEGO ŚWIATA zgrzytają zębami i/albo zapalają pochodnie.)

BELLA: …narzekadąsasięniechcętubyć…

EDWARD: (wychodzi na słońce) Popatrz! Błyszczący-W-Słońcu Wampir™!

BELLA: Och Edwardzie! Twoja dziwnie mieniąca się skóra zniewala mnie i pogłębia moje, już i tak intensywne, pożądanie wobec ciebie!

Teraz, BELLA i EDWARD spędzają dużo czasu, dyskutując na temat ich indywidualnego SMAKOWITEGO ZAPACHU i OSZAŁAMIAJĄCEJ URODY. W końcu, AUTORKA zdaje sobie sprawę z tego, że nie ma WYRAŹNEJ FABUŁY. Dlatego usiłuje jakąś stworzyć.

ZŁY WAMPIR: BUAHAHAHAHA! Jestem ZŁY! Słyszycie mój ZŁY chichot? Widzicie moje ZŁE oczy koloru burgunda? A czy widzicie jak przyglądam się Belli w ZŁY sposób?

EDWARD i PRZYPADKOWE WAMPIRY nr 1-6: Ten wampir jest ZŁY. W tej chwili musimy usunąć Bellę z bezpośredniej strefy ataku.

BELLA: Czekajcie… Co?!

Teraz, BELLA oraz PRZYPADKOWE WAMPIRY nr 1-6 lecą do Phoenix. W jakiś sposób, ZŁY WAMPIR zdołał wytropić ją i tutaj. Tworzy ZŁY plan by ją torturować, co w celu osiągnięcia przez niego pełnego sukcesu, nakazuje BELLI zrobienie czegoś NIESAMOWICIE GŁUPIEGO. Zgodnie z konwencją, BELLA jest osobą, która robi GŁUPIE rzeczy z pewną regularnością. Wpada w pułapkę i zostaje UGRYZIONA przez ZŁEGO WAMPIRA. Jednakże EDWARD i PRZYPADKOWE WAMPIRY nr 1-6 zjawiają się i odstraszają ZŁEGO WAMPIRA. Wtedy EDWARD uniemożliwia BELLI zostanie wampirem poprzez wyssanie WAMPIRZEGO JADU z rany po ugryzieniu.

BELLA: Och Słodki Edwardzie! Ocaliłeś mnie! Znowu! Będę cię kochać zawsze i na wieki!

PRZYPADKOWE WAMPIRY nr 1-6: Ej, a co z nami?

BELLA: Hę? Kim wy w ogóle jesteście?

Potem jest dużo ckliwości i lukru.

BELLA: Kocham cię, ponieważ jesteś piękny.

EDWARD: Kocham cię, ponieważ smakowicie pachniesz.



_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Komnata Hotaru Strona Główna -> Świat według wielbicieli Normala Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group