Forum Komnata Hotaru Strona Główna Komnata Hotaru

 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co jest, a czego nigdy nie powinno być
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Komnata Hotaru Strona Główna -> Oh God, we're not gonna have to hug or anything, are we?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czego nigdy nie powinno być?
Cassie
33%
 33%  [ 2 ]
"Road kill"
0%
 0%  [ 0 ]
dobrych wampirów w "Bloodlust"
0%
 0%  [ 0 ]
"Route 666"
16%
 16%  [ 1 ]
fryzury Sama...
16%
 16%  [ 1 ]
Jo
33%
 33%  [ 2 ]
Wszystkich Głosów : 6

Autor Wiadomość
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Pią Sie 24, 2007 12:54 pm    Temat postu: Co jest, a czego nigdy nie powinno być Odpowiedz z cytatem

Jak zauwazyliście zapewne, mamy nowy dział. Stwierdziłam, że mamy zapotrzebowanie na taki kącik, bo wszystko co supernaturalne zaczęłyśmy upychać w temacie o Jensenie. Jakkolwiek jest on ściśle związany z serialem, nie zabierajmy miejsca do rozpływania się nad nim naszymi dyskusjami nad kolejnymi odcinkami.

To natomiast jest pierwszy temat w tym dziale. Co jest, a czego nigdy nie powinno być - tu właśnie można przelewać swoje wrażenia, emocje (i ewentualne plany zamordowania scenarzystów) po kolejnych odcinkach. Przyda się to szczególnie od października, kiedy ruszy nowa seria. --> <tu westchnienie> Aaah, Dean...

Zanim jednak doczekamy się sezonu trzeciego, taka mała zabawa: Czego nie powinno być. Chodzi o odcinki, które waszym zdaniem powinno się wyciąć, wyrzucić i o nich zapomnieć. O bohaterów, których osobiście byście zamordowali łyżeczką deserową. Zaproponowałam małą ankietę, która jest jednak robiona nieco na mój gust, więc oprócz głosowania w niej, czekam też na osobne opinie Cool

Osobiście zaznaczyłabym ze dwie opcje, ale wreszcie zdecydowałam się na jedną - Cassie. Nie chodzi bynajmniej o to, że Dean kochał jakąś dziewczynę, ale po prostu o tę postać. Jest beznadziejna! Sztuczna, papierowa, brzydka, znerwicowana, bezsensowna, pusta, przezroczysta. Precz z Cassie!


P.S: Tutaj również spoilery do nadchodzącego sezonu. Jeśli ktoś się dowie, że dwóm bohaterkom zmienią wreszcie imiona, błagam dajcie znać!
_________________


Ostatnio zmieniony przez Niunia dnia Pią Sie 24, 2007 1:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aggie
Navy Swallow


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 669

PostWysłany: Pią Sie 24, 2007 1:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jak dla mnie to Cassie jeszcze ujdzie. NIe taka straszna mara się okazała. Za to jak nic wkurza mnie Jo. Kto to wogóle wymyślił?? Takie blond bezmuzgie latające po ekranie. Ona ubliża blondynkom, bo to to już poza głupotę wystaje. Taka barbie, która myśli, że Deana i Sama zaliczy za jednm zamachem. A jej obraza na Winchesterów, bo tatuś zginął z Johnem?? Pożałowania godne. Jakby to Dean i Sam byli winni.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Pią Sie 24, 2007 1:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Laughing Specjalnie dla ciebie dodałam opcję w ankiecie
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Sie 24, 2007 3:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ach, październik, znowu ci wszyscy wariaci, wyjazdy, zajęcia bez idiotyzmów, no - i oczywiście nowe sezony Laughing

Najpierw ankieta. Co mi tam Cassie, niech sobie będzie. Road Kill uwielbiam z jednego powodu - bo motyw przewodni to moja najukochańsza pod słońcem piosenka. Za to nie powinno być pierwszych odcinków serialu. No serio - były najgorsze. Płaskie i jakieś takie w ogóle bez polotu. Wendigo - Chryste panie, toż to masakra. Phantom Traveler - taaa. Skin - umiejscowili to w złym miejscu. Gdyby to było później, to miałoby więcej sensu. Bugs i Hookman - jedna wielka pomyłka. Od The Journey Home już było w porządku, ale wcześniej to chyba były otrzęsiny prawdziwego fana... no, może bardziej fanki.

Jest jedna rzecz, za którą będę ścigać scenarzystów po śmierci - eliminacja bohaterów. Nie wybaczę zabicia Jima Murphy'ego - albo Meg - a już na pewno nie wybaczę zabicia Andy'ego i Avy Mad Najlepsze postaci drugoplanowe, na litość boską, ja bym chętnie obejrzała spin-off z nimi, jeśli już koneicznie chcieli ich wyeliminować...! Grrr. Ta zniewaga krwi wymaga...!

A wiecie co, chyba nie poczuję się zdziwiona, jak Kristen Bell pojawi się w Supernatural. Ale skoro będzie w Herosach, co wymyśliłam już jakiś czas temu zanim pojawiły się oficjalne informacje, ale nie chciało mi się siedzieć w Photoshopie ani w Wordzie, a potem być może pojawi się w Lostach, to dobrze jej też będzie w SN Laughing
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jo Harvelle
Khotecek
Khotecek


Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 7
Skąd: Stars Hollow

PostWysłany: Pią Sie 24, 2007 3:03 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobra, ja głosowałam na Route 666. nie podobał mi się ten odcinek w ogóle.
co wy macie do Jo?? ja bardzo lubię tą postać jak widać Very Happy wiem, że większość jej nie lubi bo uganiała się za Deanem. Dobra wiadomość dla tych wszystkich co jej nie znoszą. nie będzie jej już bo scenarzyści nie byli zadowoleni z tej postaci. miała być dziewczyną deana, ale bardziej przypominała ich 14-letnią siostrę. chociaż Jensen powiedział, ze zrobi wszystko by postać Jo wróciła do obsady.
Alona Tal fajnie grała i ma męża więc nie odbije nikomu Jensena Very Happy
a dlaczego w tej ankiecie nie ma opcji: dziecko Deana?? bo tego zdecydowanie nie powinno być. i nie powinno być Ruby i Belli. chociaż Bella jeszcze ujdzie, ale Casiidy nienawidzę <blee>
_________________
Dean: Please don't let that be a rifle.
Jo: No, I'm just really happy to see you.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Aggie
Navy Swallow


Dołączył: 13 Paź 2006
Posty: 669

PostWysłany: Pią Sie 24, 2007 4:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Widzisz w tym się różnimy. Ja nie mam nic przeciwko dziewczynie dla Deana. Bardzo chętnie zobaczyłabym go w związku z jakąś sensowną babką. Cassie mi wogóle nie przeszkadzała, powiem nawet, że chciałabym ją kiedyś jeszcze zobaczy. Ale Jo nie mogę poprostu scierpieć. Ona jest poprosu gUpia. Zwłaszcza jej reakcja na rewelacje mamusi (którą swoją drogą uwielbiam Very Happy ) wyskoczyła jak filip z konopi. Obraziła się na braci. Jasne, bo to oni namówili jej tatusia do bycia łowcą.

A co do Ruby i Belli, ja tam jestem ciekawa. Te postaci mogą okazać się znośne. Zobaczymy. Ja ich jeszcze nie przekreśliłam, mimo zajebistych imion Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Sie 24, 2007 5:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziecko Deana osobiście ogromnie mi się spodobało. Bardzo dobry motyw, zwłaszcza wziąwszy pod uwagę to, że Dean ma mieć przed sobą tylko rok życia, a tu nagle okazuje się, że być może jest ojcem. Dean+dzieci=miodzio.

Ruby i Bela - cóż, żeby tą drugą chociaż pisało się przez dwa "L", to już by było ładniej. Zawsze to milej pisać "Bella" niż "Bela" - Bella kojarzy mi się z Włoszką, a "Bela" - cóż, z belą drewna... I też jednak chętnie zobaczyłabym Deana w sensownym związku, tak jak Aggie (no dobra, przyznajmy się - stąd właśnie w większości naszych dzieł łączymy Deana a to z Nem, a to z Kelly, co do których "mdła" jest chyba ostatnim określeniem, jakiego można użyć...).
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jo Harvelle
Khotecek
Khotecek


Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 7
Skąd: Stars Hollow

PostWysłany: Pią Sie 24, 2007 7:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No z tym, że obraziła się na braci to trochę było bezsensowne, ale z drugiej strony właśnie dowiedziała się, że ojciec człowieka, którego kocha przyczynił się do śmierci jej ojca. Zwłaszcza, że wiedziała o tym, ze jej ojciec był przynentą. a dean zrobił z niej przynentę.
Co do nowych lasek to one będą tragiczne. katie Cassidy gra jak drewniak jakiś...
_________________
Dean: Please don't let that be a rifle.
Jo: No, I'm just really happy to see you.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Sie 24, 2007 8:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chyba muszę jeszcze raz obejrzeć "No Exit"... Pierwsze słyszę, że Jo kocha Deana. Lubi go - pewnie, kto go nie lubi Wink Podoba jej się również, ale jeśli już miałabym powiedzieć, że ktoś kocha Deana, to Cassie...

Poza tym Jo doskonale wiedziała w co się pakuje biorąc sprawę razem z Winchesterami. Było nie łazić byle gdzie bez obstawy i rzetelnego przygotowania, ot co!

A co do panny Cassidy - zobaczę i wyrobię sobie zdanie. Ja jednak wciąż twierdzę, że do SN dołączy Kristen Bell... Laughing
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jo Harvelle
Khotecek
Khotecek


Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 7
Skąd: Stars Hollow

PostWysłany: Pią Sie 24, 2007 8:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ale było tam, że sam powiedział jej, że" ty naprawdę go kochasz" a ona zrobiła taką minę jakby to była prawda. i w sumie po jej zachowaniu widać było, że go kocha. może to było zauroczenie...
_________________
Dean: Please don't let that be a rifle.
Jo: No, I'm just really happy to see you.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Sob Sie 25, 2007 12:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziecko Deana wchodzi w grę wyłącznie wówczas, gdy jest to jego dziecko ze mną Cool


P.S: Zaczynam się obawiać, że w trzecim sezonie trochę przesadzą i dostanę estetycznej, deanowatej kurwicy...

P.S.2: Jo. Mogła być z niej naprawdę świetna postać. Rzecz jasna nie pasowała mi do Deana. Mówiąc szczerze, ja Deana bym najchętniej sparowała z demonicą od paktów Rolling Eyes Bo dziewczyna z WIAWSNB wprawdzie była idealna dla niego, ale jakaś taka trochę za miła. Wracając do Jo, za ostro przeszarżowała ze swoją siłą i chęcią bycia łowcą. Na mój gust nie miała w sobie ani grama kobiecości, a takie kreowanie postaci mnie denerwuje. Nie mam nic przeciwko, żeby przemknęła gdzieś w trzecim sezonie, ale już bez ciągot do Deana, bo to żenada.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jo Harvelle
Khotecek
Khotecek


Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 7
Skąd: Stars Hollow

PostWysłany: Sob Sie 25, 2007 1:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no zgadzam się, że nie pasowała do deana. Była zbyt delikatna i zbyt taka... miła... nie pasowała do niego. ale na łowczynię pasowała bardziej niż ta drewniana kukła Cassidy
_________________
Dean: Please don't let that be a rifle.
Jo: No, I'm just really happy to see you.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Niunia
Socjopatycznie beztroska


Dołączył: 02 Paź 2006
Posty: 2983

PostWysłany: Pon Sie 27, 2007 3:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O Cassidy wypowiem się dopiero, jak ją zobacze w akcji na ekranie. A poza tym nadal twierdzę, że najlepiej było nazwać je Paris i Britney Cool Przynajmniej byłby ubaw.

W ogóle przyszło mi do głowy, że chętnie obejrzałabym jakiś preqelowy odcinek z retrospekcjami do tego, jak Bobby został łowcą, jak poznał Johna. Można by też wcisnąć pastora Jima. To byłoby coś!
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mlefelek
Żarłak Na Głodzie


Dołączył: 01 Sty 1970
Posty: 1179
Skąd: z deszczu pod rynnę

PostWysłany: Pon Sie 27, 2007 5:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Możemy sobie co najwyżej pomarzyc....
_________________
www.opowiescikrecika.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Nan
Pępuszek


Dołączył: 10 Paź 2006
Posty: 1227
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Sie 27, 2007 5:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A kto wie... Po "What Is..." zaczęłam znowu wierzyć w Gang Krippkersa. Za jednym zamachem wóciła połowa uśmierconych bohaterów... Rolling Eyes
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Komnata Hotaru Strona Główna -> Oh God, we're not gonna have to hug or anything, are we? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group